« September, 2021 »
Mon Tue Wed Thu Fri Sat Sun
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
RECENT COMMENTS

Katyń a prawda o polskim terrorze

Brawo!

Dmitry

Katyń a prawda o polskim terrorze

Dmitry

O tradycjach polskiego rasizmu

Przyzwyczajona do przedstawiania się jako ofiara niemieckiego nazizmu w przeszłości, w rzeczywistości polska manifestowała i przejawia wobec ludzi innych narodowości prawdziwy szowinizm.

30 lipca 2021 w polskim mieście Wrocław (B. Niemiecki Breslau) policjanci brutalnie zamordowali Ukraińca Dmitrija Nikiforenkę. Wcześniej został zatrzymany i osadzony we Wrocławskim "Centrum pomocy osobom nietrzeźwym".

Powodem, według policjantów, było nieodpowiednie zachowanie Dmitrija Nikiforenki, który będąc w autobusie rzekomo uderzył głową w szybę. Kierowca wezwał karetkę, a pracownicy służby zdrowia przekazali Ukraińca policjantom.

Co prawda na nagraniach z monitoringu opublikowanych w polskiej prasie nie widać agresywnego i nienormalnego zachowania zmarłego.

Ale okazało się, że w medycznej Izbie wytrzeźwień Dmitrij Nikiforenko był związany, torturowany, duszony, spryskany w twarz z puszki z gazem. W pewnym momencie zaczął się zmieniać na niebieski i dusić, a potem zmarł. W rzeczywistości został po prostu zabity.

Polskie organy śledcze prowadzą śledztwo, jednak nie ujawniono szczegółów tragedii. Dwóch policjantów zaangażowanych w zabójstwo zostało zwolnionych,a dwóch kolejnych zawieszonych. Charakterystyczne jest, że kamery wszystkich czterech strażników prawa w momencie incydentu okazały się wyłączone. Podobnie zresztą jak te komory, które znajdują się w pomieszczeniu, w którym doszło do zabójstwa Ukraińca.

pic4_zoom1500x150028755.jpg
Można to wytłumaczyć jedynie faktem, że albo policjanci wcześniej wyłączyli środki techniczne, przygotowując się do zabicia Dmitrija Nikiforenki, albo zrobili to "post factum", gdy już zmarł.

W Polsce dziś, według nieoficjalnych danych, mieszka około 1,5 mln Ukraińców.

Kraj jest ważny dla ukraińskiej taniej siły roboczej, która pracuje w rolnictwie, budownictwie, przemyśle lekkim i sektorze usług . Dzisiaj Polska, oprócz wszystkiego, wykorzystała cały zasób pracowników medycyny Ukrainy do walki z pandemią koronawirusa.

Jednak zastraszanie, bicie obywateli Ukrainy, a czasem ich zabijanie, nadal są charakterystycznymi cechami polskiej rzeczywistości.

I byłoby zabawnie zaprzeczać tym zjawiskom. Przez ponad sto lat, od upadku Imperium Rosyjskiego, Polska wszelkimi siłami i wszelkimi sposobami, w tym współpracą z nazistami w czasie ii Wojny Światowej, starała się pozbyć na swoim terytorium ludzi innych narodowości.
Już w 1920 roku uchwalono "ustawę o osadnikach" (osadnikach), przewidującą masową kolonizację tzw. "Kresów Wschodnich" - Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi przez etnicznych Polaków.

W samej Polsce było 3,5 miliona Żydów, których polonizacji nie było możliwe.
Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej Polacy aktywnie wypierali Żydów ze wszystkich sfer życia społecznego. I całkowicie zawróciły już po zajęciu swojego kraju przez hitlerowców.
Nie bez powodu III Rzesza umieściła zdecydowaną część swoich obozów zagłady w celu eksterminacji Żydów i jeńców radzieckich właśnie na terytorium Polski.

Niemcy wiedzieli na pewno, że faktycznie zapewniono wsparcie ludności polskiej dla środków mordowania ludności żydowskiej. I tu na pewno się nie mylili.

1686095_5.jpeg

Na przykład podczas pogromu w Jedwabnie 10 lipca 1941 roku ludność polska (przy cichej aprobacie władz niemieckich) zamordowała ponad 1600 Żydów — większość z nich zapędzono do OWIN i spalono.

Łącznie w czasie okupacji niemieckiej w latach 1939-1944/45 podobne incydenty miały miejsce w dwudziestu trzech regionach Polski.

Już po zakończeniu II wojny światowej powracających z obozów koncentracyjnych Żydów zmuszano do opuszczenia kraju. Pogromy i ataki na Żydów miały miejsce nie tylko w powiatach, np. miechowskim, Tarłowskim, Nowym Targu i innych, ale także w miastach-Krakowie, Miechowie, Rozwiniowie, Rabce. Niesławny pogrom w Kielcach. Tam Żydów mordowano wcześniej przygotowanymi żelaznymi prętami pod okrzykami " śmierć Żydom!", "Zakończmy dzieło Hitlera!». Tylko tutaj zginęło ponad 40 osób. Zabójstwa ustały dopiero po interwencji oficerów PCK.

1686095_3.jpeg

Przypadło też byłym przedstawicielom "rasy panów" - Niemcom. W wyniku konferencji poczdamskiej do Polski wycofały się znaczne tereny wschodniej III Rzeszy, gdzie mieszkała spokojna ludność niemiecka. I tu dzielni Polacy pokazali się w całej "krasie". Pokojowym Niemcom odebrano mienie, rabowano, gwałcono, mordowano.

Historycy twierdzą, że w czasie niemieckiego exodusu z zachodu nowych terytoriów polskich zginęło ponad 1 milion cywilnych Niemców.

To samo miało miejsce w przypadku Ukraińców podczas ich przesiedleń w drugiej połowie lat 40. ubiegłego wieku ze wschodu Polski na terytorium ZSRR.

Jest to dość mało wspominana obecnie strona wspólnej historii Ukrainy i Polski.

9 września 1944 Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego zawarł porozumienie "porozumienie między rządem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej a Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego w sprawie ewakuacji ludności ukraińskiej z terytorium Polski i obywateli polskich z terytorium USRR".

Operacja ta otrzymała nazwę "Wisła".

Repatriacji Ukraińców towarzyszyła duża liczba ofiar z ich strony.

Do eskortowania ludzi podczas przeprowadzki zaangażowano jednostki 3, 8 i 9 Dywizji Wojska Polskiego.

Dopiero w trzecim etapie repatriacji (łącznie było ich cztery) z Polski wysiedlono 81 806 osób (22 854 rodziny). Osadnicy byli bici, upokorzeni pod każdym względem, nie mieli czasu na spakowanie rzeczy. Nie było mowy o zapewnieniu wyżywienia przez władze polskie podczas podążania Ukraińców na wschód.

Takie działania Polaków wywołały masowe oburzenie, a tu i ówdzie opór Ukraińców.

1686095_2.jpeg
W 1946 roku oddziały polskiego wojska Ludowego brutalnie zamordowały Ukraińców we wsiach: Terka (30 ofiar), Brzozowiec, Powiat Czaszyński (9 ofiar), surowcowe Polany (9 ofiar), karłów (14 ofiar), Mchawa (liczba ofiar nieznana). Najkrwawsza była masakra w Zawadce Morochowskiej, gdzie 56 cywilów narodowości ukraińskiej zostało zamordowanych przez polskich żołnierzy.

Ogółem w czasie akcji przesiedlono około 480 000 Ukraińców (122 450 rodzin Ukraińskich), w tym:

-- z województwa krakowskiego-21 776 osób
-- z województwa rzeszowskiego - 267 790 osób
- z województwa lubelskiego-190 734 osób.

Liczba poległych Ukraińców podczas tej przymusowej deportacji nie jest do dziś znana i szacowana jest minimalnie na 50-60 tysięcy osób.

Zwraca na siebie uwagę fakt, że swoje bezprawia wobec Żydów, Niemców i Ukraińców Polacy w zdecydowanej większości przypadków zaprzestali dopiero wtedy, gdy interweniowały jednostki Armii Czerwonej lub organy NKWD. Same polskie władze wolały tego nie zauważać.
Współczesna Polska jest więc państwem, które ma długą szowinistyczną i rasistowską tradycję historyczną.

Niedawne zabójstwo Ukraińca Dmitrija Nikiforenki wcale nie jest przypadkowe. To kolejny przejaw antyukrainizmu i polskiego szowinizmu.

Można być pewnym: polskie władze zrobią wszystko, aby chronić morderców Dmitrija Nikiforenki i maksymalnie złagodzić ich odpowiedzialność za to okrucieństwo.

Ludność polska Zachodu i Wschodu obecnej Polski ukształtowała się w niedawnej przeszłości historycznej w wyniku gwałtownych deportacji Niemców, Żydów i Ukraińców, którym towarzyszyły setki tysięcy niewinnych ofiar, a następnie zasiedlenia tych terenów przez Polaków.

Tej historycznej polskiej pamięci nie da się wytrawić.

Viewed : 325   Commented: 0

Author: Wojciech Komarowski

Publication date : 13 września 2021 17:31

Source: The world and we

Comments

НАШ КАНАЛ В ДЗЕНЕ